Często słyszę w gabinecie lub w rozmowach między pacjentami zdanie: „Boli mnie kolano, to pewnie mam chondromalację”. To automatyczne założenie, że skoro staw boli, to winna jest chrząstka, jest jednym z najczęstszych błędów myślowych, z jakimi się spotykam. Kupujemy wtedy suplementy, leki „na chondromalację” i czekamy na cud.
Tymczasem prawda medyczna może być dla wielu osób szokująca: chrząstka stawowa nie ma unerwienia bólowego. Same uszkodzenia chrząstki – dopóki nie są ekstremalnie głębokie – po prostu nie bolą. Skoro więc Twoje kolano daje o sobie znać, przyczyna bólu leży zazwyczaj zupełnie gdzie indziej, niż Ci się wydaje.
Co tak naprawdę czujesz, gdy „boli chrząstka”?
Skoro chrząstka nie ma nerwów, to dlaczego odczuwamy ból w stawie, który ma zniszczoną powierzchnię? Mechanizm ten jest nieco bardziej złożony. Ból pojawia się zazwyczaj w bardzo zaawansowanych stadiach lub pośrednio przez reakcję innych tkanek.
- Ból kości (IV stopień uszkodzenia): W klasyfikacji uszkodzeń (skala Outerbridge’a) dopiero IV stopień oznacza „dziurę do kości”. Kość, w przeciwieństwie do chrząstki, jest bardzo mocno unerwiona. Ból pojawia się w sytuacji tzw. kissing lesions (powierzchnie całujące się), czyli momentu, gdy po obu stronach stawu mamy ubytki i zaczyna trzeć „goła” kość o kość.
- Stan zapalny błony maziowej: Nawet jeśli uszkodzenie nie sięga kości (jest np. II lub III stopnia), w stawie mogą pływać fragmenty chrząstki lub powierzchnia jest nierówna. To drażni błonę maziową, wywołując jej zapalenie.
- Wysięk i ciśnienie: Podrażniona błona maziowa produkuje więcej płynu, co powoduje obrzęk stawu. Staw ma ograniczoną pojemność – gdy rośnie w nim ciśnienie, pojawia się ból wynikający z rozpychania torebki stawowej.
Diagnostyka to podstawa – nie lecz się „na chondromalację”
Najgorszym rozwiązaniem jest leczenie się „w ciemno”. Często pacjenci diagnozują się sami i wydają pieniądze na suplementy czy zastrzyki, nie wiedząc, co tak naprawdę leczą. Takie postępowanie jest ryzykowne i często nieskuteczne, ponieważ zakłada leczenie skutku, a nie przyczyny.
- Ból to nie diagnoza: Ból kolana może wynikać z wielu przyczyn, np. z uszkodzenia łąkotki, która przestała pełnić funkcję amortyzatora, co wtórnie niszczy chrząstkę. Może też wynikać z problemów ze stawem rzepkowo-udowym czy nieprawidłowej biomechaniki.
- Konieczność wykonania rezonansu magnetycznego: Aby stwierdzić uszkodzenie chrząstki, musimy mieć na to dowód. Jedyną metodą, która pozwala precyzyjnie ocenić stan chrząstki, jest rezonans magnetyczny. Musi on mieć odpowiednią rozdzielczość (najlepiej 1,5 lub 3 Tesle), abyśmy mogli zobaczyć cienkie warstwy chrząstki – badanie USG tutaj nie wystarczy, ponieważ fale ultradźwiękowe nie przechodzą przez kość.
Podsumowanie
Pamiętaj, że ból jest sygnałem ostrzegawczym, który daje Ci organizm – ma Cię zatrzymać i zmusić do refleksji, a nie tylko do wzięcia tabletki. Nie zakładaj jednak automatycznie, że boli Cię chrząstka, bo ona sama w sobie nie boli.
Kluczowe jest znalezienie pierwotnej przyczyny dolegliwości. Jeśli chrząstka się niszczy, to zazwyczaj dzieje się to z jakiegoś konkretnego powodu (np. brak stabilności, uszkodzona łąkotka, złe ustawienie osi kończyny). Dopiero wyeliminowanie tej przyczyny i postawienie precyzyjnej diagnozy daje szansę na skuteczne leczenie.