Chrząstka stawowa to absolutnie niezwykła tkanka. Ze wszystkich materiałów, jakie znamy – zarówno naturalnych, jak i stworzonych przez człowieka – to właśnie ona ma najmniejszy współczynnik tarcia i najniższą ścieralność.
Wyobraźmy sobie jej wytrzymałość: osoba mało aktywna robi rocznie około 2 milionów kroków, a osoba aktywna nawet kilkanaście milionów. Mimo tych niewyobrażalnych obciążeń, chrząstka potrafi nam służyć przez kilkadziesiąt lat życia.
Co się jednak dzieje, gdy ten „idealny” materiał zaczyna zawodzić? Przyczyny zniszczenia chrząstki można podzielić na dwie główne grupy: ogólnoustrojowe i mechaniczne.
Czynniki niezależne: Choroby ogólnoustrojowe
Pierwszą grupą problemów są choroby ogólnoustrojowe. W tej kategorii znajdują się na przykład schorzenia z kręgu chorób reumatycznych. W ich przebiegu chrząstka jest niszczona niejako „sama z siebie”, od wewnątrz, wskutek postępującego procesu chorobowego.
Czynniki mechaniczne: Niestabilność i złe ustawienie
Znacznie większa grupa pacjentów zgłasza się jednak z uszkodzeniami chrząstki, które wynikają z innych przyczyn, najczęściej o podłożu mechanicznym. Jeśli nie wyeliminujemy tej przyczyny, żadna próba naprawy chrząstki nie będzie skuteczna na dłuższą metę.
Oto najczęstsi winowajcy:
- Problem z łąkotką? Twoja chrząstka jest następna. Jedną z najczęstszych przyczyn problemów z chrząstką w stawie kolanowym jest wcześniejsze uszkodzenie łąkotki. Łąkotki pełnią funkcję amortyzatorów w kolanie. Jeśli tego amortyzatora brakuje, na przykład po starym urazie łąkotki przyśrodkowej, chrząstka w tym miejscu zaczyna się gwałtownie wycierać.
- Niestabilny staw (np. po skręceniu) działa jak źle ustawione koła w aucie. Podobnie dzieje się, gdy staw jest niestabilny. Dotyczy to zarówno kolana (np. po zerwaniu więzadła), jak i stawu skokowego. Niestabilność po uszkodzeniu więzadeł sprawia, że staw nie pracuje już idealnie. Jego biomechanika jest całkowicie zmieniona, co prowadzi do przeciążeń i niszczenia chrząstki.
- Dlaczego „krzywe nogi” to problem nie tylko estetyczny (oś kończyny). Fundamentalne znaczenie dla zdrowia chrząstki ma również prawidłowa oś kończyny. Z naszymi nogami jest trochę jak z nogami od stołu – po prostu muszą być proste. Jeśli są krzywe (np. koślawe lub szpotawe), obciążenia nie rozkładają się równomiernie i po jakimś czasie chrząstka w stale przeciążanym miejscu nie wytrzymuje i ulega zniszczeniu.
Problem wagi: Dlaczego nadwaga jest wrogiem numer jeden?
Wśród wszystkich niefarmakologicznych metod leczenia, jeden czynnik ma absolutnie kluczowe znaczenie dla zdrowia stawów kończyn dolnych: jest nim waga ciała.
Mechaniczne przeciążenie stawów
To wydaje się logiczne i mechanicznie uzasadnione. Jeśli mamy staw, który działa jak łożysko i zaczyna się zacierać lub źle pracować, to im większe obciążenie (ciężar) będzie przez niego przechodziło, tym szybciej będzie się on niszczył i tym bardziej będzie bolał.
Redukcja masy ciała jako kluczowa metoda leczenia
Dlatego właśnie redukcja masy ciała u pacjentów z nadwagą jest kluczowa. Często jest ona dla zdrowia stawów ważniejsza niż jakiekolwiek operacje, które można pacjentowi zaproponować.
Warto przytoczyć historię pacjenta, który bardzo poważnie potraktował zalecenie redukcji wagi. Dzięki współpracy z dietetykiem schudł 10 kg. Efekt? Pacjent nie ma już żadnych dolegliwości bólowych. Oczywiście choroba, którą miał, nie zniknęła, ale przestała mu ona całkowicie przeszkadzać w codziennym życiu.
Podsumowanie: Jak zatrzymać niszczenie chrząstki?
Jak więc dbać o chrząstkę na co dzień? Przede wszystkim należy pamiętać, że „życie to ruch, a ruch to życie”. Chrząstka odżywia się wyłącznie poprzez ruch. Substancje odżywcze znajdują się w płynie stawowym, a ruch „wpycha” je w chrząstkę, jak wodę w gąbkę. Dlatego unikanie zbędnego unieruchamiania stawów jest kluczowe dla jej dobrobytu.
Kluczowa jest jednak prewencja. Zazwyczaj chrząstka niszczy się z jakiegoś konkretnego, mechanicznego powodu. Jeśli więc doznaliśmy urazu – zerwania więzadła krzyżowego, urwania łąkotki, skręcenia stawu skokowego czy źle wygojonego złamania – należy to leczyć skutecznie, zanim dojdzie do wtórnych i nieodwracalnych uszkodzeń chrząstki. Nic, co współczesna medycyna jest w stanie stworzyć, nie jest tak dobre, jak nasza własna, zdrowa chrząstka.
Jeśli odczuwasz ból, pamiętaj, że jest on sygnałem alarmowym od organizmu. Co ciekawe, sama uszkodzona chrząstka nie boli, ponieważ nie jest unerwiona. Ból pojawia się dopiero, gdy dochodzi do tarcia kości o kość lub stanu zapalnego w stawie. Dlatego nie należy leczyć się na własną rękę suplementami „na chondromalację”. Należy najpierw postawić właściwą diagnozę, aby znaleźć prawdziwą przyczynę problemu i skutecznie ją wyeliminować.