Wokół leczenia chrząstki stawowej narosło przez lata wiele mitów , a największy z nich to przekonanie, że chrząstka może się „zregenerować” lub „odrosnąć”. To przeświadczenie jest mocno utrwalane przez reklamy suplementów diety, które obiecują „odrastanie” i „odbudowę” uszkodzonych stawów.
Prawda jest jednak zupełnie inna. W organizmie dorosłego człowieka bardzo niewiele tkanek ma prawdziwą zdolność regeneracji. Czym więc w rzeczywistości jest proces, który potocznie nazywamy „gojeniem się” chrząstki? Z pewnością nie jest to odtworzenie idealnej, szklistej tkanki, którą pamiętamy sprzed urazu.
Dlaczego chrząstka nie odrasta?
Musimy zrozumieć fundamentalną różnicę między gojeniem a regeneracją. Chrząstka stawowa u dorosłego człowieka, niestety, nie ma zdolności do regeneracji. Nasz organizm nie jest jak organizm jaszczurki – jeśli utracimy jakąś tkankę, ona nie odrośnie.
W ludzkim ciele jedynym organem, który posiada znaczące właściwości regeneracyjne, jest wątroba. Wszystkie inne tkanki, w tym nawet skóra, goją się przez proces tworzenia blizny. Blizna nie jest jednak pełnowartościowym odtworzeniem pierwotnej struktury. Jest to tkanka zastępcza, która zazwyczaj ma gorsze właściwości mechaniczne niż oryginał. Dokładnie tak samo jest z chrząstką – jeśli dochodzi do jej „gojenia”, to jest to gojenie przez tkankę bliznowatą.
Co tak naprawdę robią suplementy i zastrzyki?
Wielu pacjentów, szukając ratunku, sięga po suplementy diety lub zastrzyki dostawowe, licząc na „odbudowę” chrząstki. Kluczowe jest jednak, aby mieć realistyczne oczekiwania wobec tych metod.
- Siarczan chondroityny i podobne suplementy: Istnieją badania, które pokazują, że pacjenci regularnie przyjmujący te substancje po prostu czują się lepiej. Nie można jednak zakładać, że dzięki tabletkom dziura w chrząstce zniknie lub się zregeneruje. Te preparaty nie sprawią, że chrząstka odrośnie.
- Kwas hialuronowy: To popularna forma suplementacji, podawana w formie zastrzyku bezpośrednio do stawu. Jego działanie można porównać do „smarowania” stawu. Może on zmniejszyć tarcie i poprawić jakość płynu stawowego , ale również nie ma zdolności regeneracji utraconej tkanki chrzęstnej. Warto też wiedzieć, że kwas hialuronowy nie jest lekiem przeciwbólowym – zdarza się, że przez pierwsze dni po zastrzyku dolegliwości bólowe mogą się nawet przejściowo nasilić.
Skoro się nie regeneruje, to jak ją leczyć?
Jeśli mamy zdiagnozowane uszkodzenie chrząstki, kluczowe jest zadanie sobie fundamentalnego pytania: dlaczego do tego doszło?.
Najważniejsze w leczeniu jest znalezienie i wyeliminowanie przyczyny, która doprowadziła do zniszczenia chrząstki. Jeżeli skupimy się wyłącznie na próbie „naprawy” samej chrząstki, nie eliminując powodu jej wycierania (jak np. niestabilność stawu, uszkodzona łąkotka czy nieprawidłowa oś kończyny), nasze leczenie na dłuższą metę będzie nieskuteczne. Zdrowa chrząstka nie niszczy się bez powodu, więc jeśli go nie usuniemy, problem powróci.
Nawet stosowane metody operacyjne nie prowadzą do prawdziwej regeneracji. Zabiegi takie jak mikrozłamania, polegające na nawierceniu małych otworów w kości, by dotrzeć do szpiku, mają na celu stymulację organizmu. W miejscu ubytku tworzy się wówczas tkanka „chrzęstnopodobna”. Jest to jednak, używając obrazowego porównania dr Zdanowicz, „wyrób czekoladopodobny” – coś, co pokrywa kość i chroni ją przed tarciem, ale nie jest to oryginalna, wytrzymała, szklista tkanka chrzęstna.
Podsumowanie: Chroń to, co masz
Skoro współczesna medycyna nie potrafi jeszcze odtworzyć idealnej chrząstki stawowej , najważniejsza staje się profilaktyka i ochrona tej chrząstki, którą posiadamy.
Kluczową rolę odgrywa tu ruch. Chrząstka jest jak gąbka – odżywia się poprzez płyn stawowy, który jest do niej „wtłaczany” właśnie podczas aktywności fizycznej. Dlatego długotrwałe unieruchomienie jest dla niej bardzo szkodliwe.
Regularna, ale rozsądna aktywność fizyczna pozwala lepiej odżywiać stawy. Zamiast pokładać wiarę w „cudownych” tabletkach , skupmy się na znalezieniu przyczyny bólu i dbaniu o zdrowy, aktywny tryb życia.