Operacja przebiegła prawidłowo, rana jest wygojona, a mimo to kolano czy operowany staw skokowy pozostają sztywne, bolesne i „nie chcą się ruszać”. To scenariusz, którego obawia się każdy pacjent i każdy lekarz.
W wielu przypadkach przyczyną takiego stanu nie jest błąd w sztuce, lecz naturalna reakcja organizmu – powstawanie zrostów. Do pewnego stopnia jest to proces fizjologiczny. W medycynie większość tkanek goi się poprzez tworzenie blizny.
Problem zaczyna się wtedy, gdy proces bliznowacenia jest nadmierny. Zrosty mogą ograniczać ruchomość, powodować ból i niweczyć efekt nawet najlepiej przeprowadzonego zabiegu. Dla chirurga i fizjoterapeuty to prawdziwe wyzwanie – walka o odzyskanie prawidłowej funkcji stawu mimo biologicznych mechanizmów gojenia.
Taka sytuacja nazywa się artrofibrozą.
Jak powstają zrosty?
Każda ingerencja chirurgiczna to dla organizmu rodzaj urazu, po którym musi nastąpić proces gojenia. Niestety, człowiek goi się przez tworzenie blizn, a nie idealną regenerację.
Zrosty działają jak niechciany „klej”. Doskonale obrazuje to przykład ścięgna Achillesa. Aby mogło ono spełniać swoją funkcję, musi mieć tzw. ślizg. Jeśli po operacji unieruchomimy nogę i nie będziemy nią ruszać, ten ślizg zniknie. Tworzące się zrosty są jak wylanie butelki kleju na sznurek — sznurek (ścięgno) zachowa ciągłość, ale nie da się nim pociągnąć, bo trzymają go zrosty.
Kluczowe fakty o powstawaniu zrostów:
- Zmiana właściwości tkanek
Blizna często jest znacznie sztywniejsza i mniej elastyczna niż zdrowa tkanka, co może przekładać się na ograniczenie ruchomości i dolegliwości bólowe. - Osobnicza tendencja
Niektóre osoby mają większą, indywidualną skłonność do tworzenia zrostów i przerostowych blizn. - Ruch jest jednym z najważniejszych czynników chroniących przed powstawaniem niepożądanych zrostów. Dlatego – jeśli tylko pozwala na to sytuacja kliniczna – nawet w ograniczonym zakresie, zarówno po urazie, jak i po operacji, wskazana jest odpowiednio dobrana rehabilitacja i wczesne wprowadzenie bezpiecznej aktywności.
- Duże znaczenie ma także delikatne traktowanie tkanek podczas operacji, dobra kontrola bólu po zabiegu oraz współpraca z doświadczonym fizjoterapeutą, który właściwie poprowadzi proces usprawniania.
Co robić, gdy zrosty już powstaną?
Jeśli zrosty już powstaną, a postępowanie rehabilitacyjne nie przynosi oczekiwanych efektów, jedynym skutecznym rozwiązaniem może być artroliza stawu, czyli operacyjne usunięcie zrostów.
Obecnie zabieg ten wykonuje się najczęściej techniką małoinwazyjną – artroskopowo. Przez niewielkie nacięcia, pod kontrolą kamery, usuwa się przerośniętą tkankę bliznowatą i uwalnia struktury stawu, przywracając mu możliwie największy zakres ruchu.
Sama artroliza jednak nie wystarczy. Zabieg nie przyniesie trwałego efektu, jeśli nie zostanie po nim wdrożona odpowiednia, intensywna rehabilitacja.
Usuwając zrosty, wytwarzamy ponownie rozległą powierzchnię rany wewnątrz stawu – a organizm naturalnie będzie dążył do jej „sklejenia”, czyli ponownego wytworzenia blizny. Bez właściwego postępowania bardzo łatwo może dojść do nawrotu ograniczenia ruchomości.
Dlatego kluczowe jest natychmiastowe rozpoczęcie uruchamiania stawu, odpowiednio prowadzone przez fizjoterapeutę oraz wspomagane farmakoterapią przeciwzapalną i przeciwbólową. Artroliza bez rehabilitacji nie ma szans powodzenia – dopiero połączenie zabiegu chirurgicznego z konsekwentnym usprawnianiem daje realną szansę na trwałą poprawę funkcji.
Podsumowanie
Najlepszą metodą walki ze zrostami jest prewencja, a w ortopedii oznacza ona przede wszystkim ruch. Życie to ruch, a ruch to życie — ta zasada sprawdza się tu idealnie.
Pamiętaj:
- Planując operację ortopedyczną, niemal zawsze należy równolegle zaplanować proces rehabilitacji. Oba etapy powinny być ze sobą ściśle skoordynowane czasowo, aby zapewnić pacjentowi optymalne warunki gojenia, minimalizować ryzyko powikłań oraz maksymalizować efekt funkcjonalny leczenia.
- Dopytaj swojego lekarza, kiedy powinieneś / powinnaś rozpocząć rehabilitację po zabiegu – w wielu przypadkach właściwy moment jej wdrożenia ma kluczowe znaczenie dla końcowego efektu leczenia.